poniedziałek, 26 stycznia 2026

Z innej perspektywy

W dniach 24-25 stycznia 2026 r. odbyło się spotkanie modelarzy zatytułowane Wystawa Makiet i Modeli Kolejowych w Toruniu. Korzystając z właściwości obiektywu długoogniskowego wykonałem kilka fotografii makiety modułowej z zamysłem ukazania tego co gołym okiem jest niewidoczne. Tematem zdjęć są układy torowe w skali 1:87 widziane z innej niż zazwyczaj perspektywy.

Stacja Jaskółki

 

Stacja Jaskółki


Stacja Mareczki


Stacja Mareczki


Stacja Mareczki


Most na szlaku


Stacja Nojewo


Przystanek Suchatówka

 

 


niedziela, 5 października 2025

Realistyczne wykonanie wyglądu dachu wagonu to trudne zadanie?

Modelarskie odwzorowanie wyglądu dachu wagonu (podniszczonego i zabrudzonego) jest dość trudnym zadaniem. Od lat eksperymentuję, jak to realistycznie wykonać. Tym razem eksperyment z finalnym nałożeniem kilku warstw białego wascha na połać wcześniej niezbyt dobrze "pobrudzoną". W ten sposób powstały jasnoszare nieregularne plamy, które upodobniły dach modelu do pierwowzoru.



Eksperymentowałem z miniaturą wagonu krytego nr 118 336 serii Kdn.

 

 

niedziela, 4 maja 2025

Reda 2025. Miasto z koleją w tle

To najmniejsza z makiet w skali 1:87 na redzkiej wystawie. Można ją pokazać w całości na jednej fotografii. Reu des etoiles (ulica gwiazd – jak sądzę) to właściwie malutki wycinek z życia miasta. Jedynie w tle, od czasu do czasu, wiaduktem przemieszcza się wagon motorowy. Ze względu na bliskość domów po obu stronach ulicy wagonu nigdy nie widzimy w całości. Za to ulicami śmiało poruszają się samochody i rowerzyści. Dlatego zastanawiam się, czy pracę tę można jeszcze nazywać makietą kolejową. Autorem makiety jest Michael Kohler (Szwajcaria). 

Kliknij w fotografię. Zobaczysz ją w powiększeniu.

 

piątek, 2 maja 2025

Reda 2025. Po wąskim torze przez Rudawy

Według katalogu 3 międzynarodowej wystawy realistycznych makiet kolejowych Reda 2025, ukazana na poniższych zdjęciach praca Jensa Petermanna (Niemcy) to odcinek najkrótszej linii fabrycznej w niegdysiejszym NRD. Miniatury budynków zostały wykonane na podstawie oryginalnych rysunków, a po makiecie poruszają się modele typowego saksońskiego taboru wąskotorowego. Wykonanie poszczególnych elementów makiety jest na wysokim poziomie. Skala oczywiście 1:87. Moją uwagę zwróciła scenka rodzajowa uwieczniona na drugim z prezentowanych zdjęć. Chodzi grupkę miłośników kolei z aparatami fotograficznymi w rękach. Niewątpliwie są to aparaty analogowe.

Kliknij w zdjęcie. Zobaczysz je w powiększeniu.

Kliknij w zdjęcie. Zobaczysz je w powiększeniu.

Kliknij w zdjęcie. Zobaczysz je w powiększeniu.

Kliknij w zdjęcie. Zobaczysz je w powiększeniu.

 

czwartek, 1 maja 2025

Reda 2025. Kolej w walizce

Pierwowzorem makiety jest rzeczywista wąskotorowa kolejka przemysłowa NRD-owskiej wytwórni  kartonów, wykorzystywanych m.in. do produkcji walizek. Stąd pomysł umieszczenia makiety w walizce. Twórcą makiety jest Detlef Serber. Z kolei w drugiej walizce przechowywana jest dokumentacja, w oparciu o którą zbudowana została makieta.

Kliknij w zdjęcie. Zobaczysz je w powiększeniu.
 
Kliknij w zdjęcie. Zobaczysz je w powiększeniu.

Kliknij w zdjęcie. Zobaczysz je w powiększeniu.



środa, 30 kwietnia 2025

Reda 2025. Model kolejki gospodarczej w H0f

Jeszcze jedna mikromakieta, na której odwzorowano realia NRD. Choć porzucona pod lasem polska ciężarówka marki Star (bez numeru rejestracyjnego) zdaje się temu zaprzeczać. Na zdjęciach widzimy model kolejki gospodarczej w skali 1:87, ale we wielkości H0f (od niemieckiego słowa feldbahn – kolej polowa). Na wąskim torze "majestatycznie" przemieszcza się pociąg, składający się z lokomotywki spalinowej i wagonów koleb. Autorem miniaturowej inscenizacji jest Norman Timpe (Niemcy).

Kliknij w zdjęcie. Zobaczysz je w powiększeniu.

Kliknij w zdjęcie. Zobaczysz je w powiększeniu.

 

wtorek, 29 kwietnia 2025

Reda 2025. Mikromakieta i mikropociągi

Kolejna makieta sfotografowana przeze mnie na redzkiej wystawie to odwzorowanie stacji kolei dojazdowej z czasów NRD. Przymykając oko na nazbyt krótkie długości użyteczne torów, które z pewnością nie mogły występować w pierwowzorze, jakość wykonania w skali 1:87 detali, drobiazgów i scenek rodzajowych zachwyca. Trudno oderwać wzrok od mikroinscenizacji odpowiadającej III epoce modelarskiej. Mimo, że na stacyjce jest tłoczno makieta nie wydaje się być nadmiernie przeładowana. Szkoda tylko, że na stację mogą wjechać wyłącznie kuse pociągi. Twórcą jest makiety jest Marc Schäfer (Niemcy).

Kliknij w zdjęcie. Zobaczysz je w powiększeniu.

Kliknij w zdjęcie. Zobaczysz je w powiększeniu.

Kliknij w zdjęcie. Zobaczysz je w powiększeniu.

Kliknij w zdjęcie. Zobaczysz je w powiększeniu.

Kliknij w zdjęcie. Zobaczysz je w powiększeniu.

 

poniedziałek, 28 kwietnia 2025

Reda 2025. W świetle zachodzącego słońca

Lubię oglądać prace modelarzy poszukujących takich środków wyrazu, które wzmacniają siłę oddziaływania dzieła modelarskiego :). Nietuzinkowa ekspresja krajobrazu (bo to mam na myśli), oczywiście w ryzach realizmu modelarskiego, zawsze przyciąga uwagę. Takim dziełem jest, zaprezentowana na wystawie w Redzie, makieta kopalni niklu znajdującej się gdzieś na pustkowiach południowo-zachodniej części USA. Nastrój buduje czerwień światła zachodzącego słońca u schyłku gorącego dnia. Zaczyna się wieczór, a wciąż odbywa się załadunek i rozładunek wagonów. Urządzenia ładunkowe są klasą samą w sobie. Autorami makiety są Mario Scarati i Bice Carabelli (Włochy).

Kliknij w zdjęcie. Zobaczysz je w powiększeniu.

Kliknij w zdjęcie. Zobaczysz je w powiększeniu.

Kliknij w zdjęcie. Zobaczysz je w powiększeniu.

Kliknij w zdjęcie. Zobaczysz je w powiększeniu.

Kliknij w zdjęcie. Zobaczysz je w powiększeniu.


niedziela, 27 kwietnia 2025

Reda 2025. Ciemna woda w basenie portowym

Drugi wpis na blogu w ciągu jednego dnia? Z przyjemnością to teraz zrobię. Tym razem fotoreportaż z pracy portu gdzieś w północnych Niemczech w latach 30. XX w. Twórcą  kolejnej makiety na redzkiej wystawie jest Maciej Łukaszewicz z Poznania. Ryby biorą?

Kliknij w zdjęcie. Zobaczysz je w powiększeniu.

Kliknij w zdjęcie. Zobaczysz je w powiększeniu.

Kliknij w zdjęcie. Zobaczysz je w powiększeniu.

Kliknij w zdjęcie. Zobaczysz je w powiększeniu.

Kliknij w zdjęcie. Zobaczysz je w powiększeniu.

 

Reda 2025. W Puszczy Noteckiej

Migotliwość drugiego planu w postaci wysokich sosen to jest "to coś" co wyróżnia prezentowaną makietę spośród wielu innych kolejowych prac modelarskich. Krótki odcinek szlaku oraz niewielki przystanek w lesie, którego pierwowzór znajdował się w Puszczy Noteckiej, wykonał Łukasz Jakubowski (Gorzów Wielkopolski).

Kliknij w zdjęcie. Zobaczysz je w powiększeniu.

Kliknij w zdjęcie. Zobaczysz je w powiększeniu.

 

sobota, 26 kwietnia 2025

Reda 2025

Właśnie wróciłem z 3. międzynarodowej wystawy realistycznych makiet kolejowych – Reda 2025 (w dniach 26-27 kwietnia). Wystawa to już marka sama w sobie. Potwierdza to niezwykle duża liczba odwiedzających. Wysoki poziom prezentowanych prac sprawił, że miłośnikom miniaturowej kolei zapewne szybciej zabiły serca. Gratulacje należą się twórcom makiet, ale również organizatorom – Fabryce Kultury w Redzie i Polskiej Makiecie Modułowej.

Postanowiłem zamieszczać na blogu fotografie dorobku modelarskiego przedstawionego na na redzkiej wystawie. Na początek – w mojej opinii absolutny numer jeden w kategorii skali 1:87 – przystanek "Małe Nic". To kolej dojazdowa w jesiennej nastrojowej, deszczowej aurze. Autor Marko Casper (Niemcy).

Kliknij w zdjęcie. Zobaczysz je w powiększeniu.

Kliknij w zdjęcie. Zobaczysz je w powiększeniu.

Kliknij w zdjęcie. Zobaczysz je w powiększeniu.

Kliknij w zdjęcie. Zobaczysz je w powiększeniu.

Kliknij w zdjęcie. Zobaczysz je w powiększeniu.

Kliknij w zdjęcie. Zobaczysz je w powiększeniu.

Kliknij w zdjęcie zobaczysz je w powiększeniu

Kliknij w zdjęcie. Zobaczysz je w powiększeniu.


środa, 26 lutego 2025

Skutki braku cierpliwości (ciąg dalszy)

Z tytułu wykreśliłem słowo "smutne". Uznałem, że próba wykonania tablic z oznaczeniami wagonu wypadła pozytywnie. Dlatego o smutkach należy zapomnieć. Przygotowane w programie graficznym tablice przeskalowałem do rozmiaru H0, powieliłem w kilku egzemplarzach, a następnie zapisałem w formacie pdf (z zachowaniem skali). Tak przygotowany plik wydrukowałem na drukarce laserowej na spoistym papierze o gramaturze 200 g/m². Przed wycięciem tablic "solidnie zaimpregnowałem" je akrylowym lakierem bezbarwnym w aerozolu (użyłem matowego Humbrola). Ponadto od spodu pokryłem je matową czarną farbką od Vallejo. Na koniec nakleiłem klatki na nalepki. Przygotowałem je wcześniej sposobem opisanym tutaj.



 

sobota, 22 lutego 2025

Smutne skutki braku cierpliwości

Okazuje się, że minęło już 7 lat od prezentacji efektów waloryzacji modelu dwuosiowej cysterny produkcji firmy Klein Modellbahn. Podówczas byłem zadowolony z wykonanej pracy. Jednak później uznałem, że przydałaby się jeszcze wymiana niezbyt dobrze odwzorowanych klatek na nalepki. Uczyniłem to i przystąpiłem do uzupełnienia śladów eksploatacji. Użyłem w tym celu rozcieńczonych wodą akrylowych specyfików Vallejo. Zgodnie ze sztuką nakładałem je kolejnymi warstwami i... Postanowiłem przyspieszyć schnięcie którejś z warstw. Zbliżyłem więc jedną z tablic z oznaczeniami wagonu do tradycyjnej (gorącej) żarówki, która od niepamiętnych czasów tkwiła w lampie oświetlającej blat roboczy. Skutkiem tego rodzaju niefrasobliwości, podszytej brakiem cierpliwości, było nagłe odkształcenie się tablicy. Zrezygnowany schowałem wagon do pudełka. Na długo został on wyłączony z ruchu na makietach. 

Teraz postanowiłem naprawić szkodę, t.j. wykonać nowe tablice poprzez przerysowanie wzoru fabrycznego. Posłużyłem się darmowym programem graficznym Inkscape. Najpierw – jako kombinację linii prostych i krzywych – mozolnie wyrysowałem czcionki i znaki (według właściwego kroju i wielkości). Następnie równie mozolnie ułożyłem je na tablicach.

Co stało się później, opiszę w następnym odcinku.

Model ze zdeformowaną tablicą z oznaczeniami wagonu 
 

Projektowanie tablicy na ekranie komputera



 

 

 

 

niedziela, 26 stycznia 2025

Mniej brudu raz jeszcze [P.K.P. 301319 Wddo]

Prace wykonane przeze mnie zazwyczaj fotografuję w sztucznym świetle w improwizowanym atelier piwnicznej modelarni. Niestety nie zawsze wystarczająco dobrze udaje się odwzorować na fotografii to, co widać gołym okiem. Tak było również w przypadku modelu węglarki o numerze 301319 serii Wddo, pokazanej we wpisie o tytule "Mniej brudu?". Ściany wagonu wydają się jakieś płaskie, zbyt równe nawet jak na pojazd po stosunkowo niedawno odbytej naprawie głównej. Dlatego ponowiłem próbę sfotografowania modelu raz jeszcze. Tym razem przy świetle dziennym. Choć nie było to łatwe. Bowiem zimowy dzień był pochmurny i deszczowy, a krótkie przejaśnienia pojawiały się tylko na chwilę. A wyszło to tak...

Klikając w fotografię zobaczysz ją większą


środa, 15 stycznia 2025

Mniej brudu na wagonie... W jaki sposób?

Dzisiaj opowieść o tym, w jaki sposób przygasiłem połysk plastiku pudła węglarki. Podstawowe materiały i użyte narzędzie pokazuje fotografia.

Pracę wykonywałem w dwóch etapach.

Etap 1. polegał na pomalowaniu zewnętrznych powierzchni ścian mieszanką lakieru bezbarwnego i rozcieńczalnika (w stosunku 60-70% do 40-30%), do której dodałem kilka kropel wash'a. Malowałem dwukrotnie dużym płaskim pędzlem, szybkimi ruchami nakładając stosunkowo rzadką miksturę. Drugą warstwę nakładałem zaraz po przyschnięciu pierwszej. Wymaga to pewnej wprawy, sprowadzającej się do jednorazowych delikatnych pociągnięć pędzla. Inaczej bowiem na skutek rozcieńczalnika zawartego w miksturze zmyciu może ulec nie utwardzona jeszcze pierwsza warstwa malarska.

Etap 2. sprowadzał się do bardzo delikatnego wtarcia w świeżo pomalowane ściany (przy pomocy pędzla) niewielkich dawek proszków suchej pasteli. Proszki, o barwach ziemistych i rdzawych, wcierałem po odparowaniu rozcieńczalnika, lecz jeszcze zanim lakier wysechł. Ostatnią czynnością było delikatne starcie nadmiaru proszków przy pomocy patyczka kosmetycznego zwilżonego wodą demineralizowaną (taką jak do żelazek).

Po całkowitym wyschnięciu nałożonej mikstury, tym samym trwałym przylgnięciu proszków, tu i tam dokonałem niewielkich uzupełnień, poprawek oraz drobnych przebarwień, wykorzystując wash'e akrylowe o różnych odcieniach szarości.